Politycy Polski 2050 chcą jasnych zasad ograniczających smartfony w szkołach, większej roli rodziców i higieny cyfrowej, która ich zdaniem dziś musi stać się częścią odpowiedzialnej polityki edukacyjnej. Podczas konferencji w Białymstoku członkowie ugrupowania Szymona Hołowni przypomnieli o złożonym pół roku temu projekcie, który zakłada wprowadzenie ogólnopolskiego zakazu korzystania z telefonów komórkowych i innych podobnych urządzeń na terenie szkół podstawowych.
Problem cyfrowego uzależnienia, stał się na tyle poważny, że partia Polska 2050 domaga się natychmiastowego działania i chce wprowadzić rewolucyjne zmiany w polskich szkołach.
Dzieci nie potrafią regulować czasu spędzonego ze smartfonem – mówiła Eliza Cybulko, wiceprezydentka Białegostoku – Ale nie ma się co dziwić. My, dorośli, też tego nie potrafimy.
Temu poświęcona była konferencja Polski 2050 w Białymstoku (6 marca 2025 r.). Członkowie ugrupowania przekonują, że to temat, który dotyczy zarówno rodziców, uczniów, jak i nauczycieli.
Polska 2050 złożyła projektu ustawy ograniczający smartfony w szkołach, który od pół roku leży w komisji edukacji i nauki. Politycy chcą wyciągnąć go z zamrażarki i ruszyć z nim dalej.
Projekt ten to nie tylko odpowiedź na problem nadużywania technologii, ale też spełnienie jednej z obietnic z kampanii prezydenckiej Szymona Hołowni, który miałby wdrożyć zapowiadane wcześniej rozwiązania.
Nowe przepisy obowiązywałyby we wszystkich szkołach podstawowych w Polsce. Mają zakazywać korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń służących do komunikacji na odległość na terenie szkoły. Zgodnie z projektem wyjątki od tej reguły muszą zostać zapisane w statucie szkoły.
Co istotne, projekt nie zabrania wnoszenia telefonów, to szkoły zdecydują, czy i jak organizować np. depozyty.
Politycy podkreślali, że W Polsce problem tzw. smartwicy narasta. Dzieci i młodzież spędzają z telefonem kilka godzin dziennie często kosztem kontaktów z rówieśnikami, rodziną i nauki.
A korzystanie z urządzeń mobilnych wpływa negatywnie na:
- koncentrację,
- zdrowie psychiczne i fizyczne uczniów,
- rozwój ich umiejętności społecznych.
Projektowana ustawa ma pomóc szkołom i rodzicom w budowaniu bardziej zrównoważonych nawyków cyfrowych.
Chodzi o edukację zdrowotną. W wielu krajach Europy takie przepisy funkcjonują. Na przykład w Norwegii ponad 70 proc. badanych zauważyło mniejsze zapotrzebowanie na opiekę psychiatryczną i psychologiczną – podsumował Łukasz Nazarko, wiceprzewodniczący sejmiku województwa podlaskiego.
(EB)
