Gdy w Wielką Sobotę zanosimy do kościołów misternie przygotowane koszyczki, często nie zastanawiamy się nad głębią tego zwyczaju. Dla wielu to po prostu piękna, rodzinna tradycja. Jednak dawniej święconka miała znacznie głębsze, niemal magiczne znaczenie, a zawartość koszyczka była kapsułą symboli, która niosła ze sobą obietnicę życia, płodności i dobrobytu na cały nadchodzący rok. O symbolice tej tradycji opowiada dr Artur Gaweł z Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej.
Sam koszyczek, najczęściej wiklinowy, symbolizował świat i naturę. Chociaż, jak zauważa dr Artur Gaweł, jego rolę pełniły też inne naczynia. Ich wnętrza wykładano białą, płócienną serwetką, która była znakiem czystości i odnosiła się bezpośrednio do całunu, w który owinięto ciało Chrystusa.
Dawniej do koszyczka wkładano wszystko, co miało znaleźć się na wielkanocnym stole. Każdy z tych pokarmów miał swoje potężne, ugruntowane w wierze i ludowych wierzeniach znaczenie – mówi Gaweł.
Choć skład święconki mógł różnić się w zależności od regionu i zamożności domu, kilka elementów było absolutnie obowiązkowych.
I wśród nich było jajko, najważniejszy i najstarszy symbol, znak nowego, odradzającego się życia i zwycięstwa nad śmiercią. Pisanki i kraszanki, zdobione misternymi wzorami, miały dodatkowo wzmacniać jego moc i chronić domostwo przed złem.
Musiał znaleźć się też chleb, jako podstawa pożywienia i symbol Ciała Chrystusa. Gwarantował pomyślność i dobrobyt. Wkładano go do koszyczka, aby nigdy nie zabrakło go w domu.
Ważnym elementem była sól, jako symbol oczyszczenia, prawdy i ochrony przed zepsuciem. Wierzono, że jej poświęcona moc odstrasza zło i dodaje potrawom życiodajnej siły.
Rytuał o wielkiej mocy
Poświęcenie pokarmów w Wielką Sobotę było wydarzeniem o ogromnym znaczeniu. Po powrocie do domu koszyczek stawiano w honorowym miejscu i czekano aż do niedzielnego poranka. Śniadanie wielkanocne rozpoczynało się od uroczystego dzielenia się poświęconym jajkiem. Każdy domownik musiał zjeść kawałek każdego z poświęconych pokarmów, aby zapewnić sobie zdrowie, siłę i błogosławieństwo na cały rok.
Resztek święconki pod żadnym pozorem nie wolno było wyrzucać – zakopywano je w polu, aby zapewnić urodzaj, lub dawano zwierzętom gospodarskim, by chronić je przed chorobami.
Serwetki nie prano
Dziś koszyczek wielkanocny to przede wszystkim piękny element świąt, jednak warto pamiętać, że jeszcze kilka pokoleń temu był on potężnym nośnikiem wiary i nadziei, głęboko zakorzenionym w rytmie życia, natury i wiary naszych przodków.
A o tym, dlaczego nie prano serwetki z koszyczka, dowiecie się z naszego filmu.
(EB)
