Ceny materiałów budowlanych biją historyczne rekordy, koszty robocizny rosną z kwartału na kwartał, a widmo niestabilności gospodarczej zagląda w oczy całej branży deweloperskiej. W tym samym czasie, w mniejszych miejscowościach województwa podlaskiego, jak grzyby po deszczu rosną nowe bloki mieszkalne. To inwestycje Krajowego Zasobu Nieruchomości SIM Podlaskie, które wydają się być odporne na rynkowe zawirowania. Jaki jest ich sekret?
Podczas gdy komercyjni deweloperzy muszą w całości przenosić rosnące koszty na finalnego klienta, model Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej opiera się na zupełnie innych fundamentach. To właśnie ta unikalna konstrukcja finansowa i operacyjna pozwala realizować misję dostarczania mieszkań o dostępnym czynszu, nawet w trudnych czasach. W naszym regionie tylko w tym roku planowane jest oddanie do użytku około stu mieszkań, m.in. w:
- Łapach
- Sejnach
- Suwałkach
- Suchowoli.
Spośród 47 sim-ów w Polsce, my wychodzimy na czołówkę, jako te, które najwięcej budują i najwięcej budów planują – mówi Piotr Bujwicki, prezes SIM KZN-Podlaskie.
Podstawową różnicą między SIM-em a prywatnym deweloperem jest cel działania. SIM nie jest nastawiony na maksymalizację zysku, lecz na cel społeczny. Aby go zrealizować, korzysta z potężnego wsparcia państwa, które działa jak bufor amortyzujący rynkowe wstrząsy.
Kluczowym elementem jest finansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Mieszkaniowego oraz Funduszu Dopłat, obsługiwanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Dotacje te mogą pokryć nawet do 35% kosztów całej inwestycji. To ogromny zastrzyk gotówki, którego nie otrzymują deweloperzy komercyjni, a który pozwala zniwelować znaczną część wzrostu cen.
Pozostała część finansowania pochodzi z kredytów udzielanych przez BGK na warunkach znacznie korzystniejszych niż rynkowe. Długi okres kredytowania i niskie oprocentowanie oznaczają niższe koszty obsługi długu, co bezpośrednio przekłada się na możliwość zaoferowania niższego czynszu najemcom.
Ziemia od samorządu
Jednym z największych kosztów każdej budowy jest zakup działki. W modelu SIM ten problem praktycznie nie istnieje. Gminy, które przystępują do spółki, wnoszą do niej aportem grunty pod przyszłe inwestycje. Dzięki temu SIM Podlaskie oszczędza miliony złotych już na starcie, co daje ogromną przewagę w czasach, gdy ceny ziemi również szybują w górę.
Model SIM pokazuje, że w budownictwie mieszkaniowym możliwa jest inna droga niż czysto komercyjna.
Dzięki połączeniu sił rządu, samorządów i spółki celowej, udaje się tworzyć produkt odporny na kryzys. To strategia, w której rosnące ceny na rynku budowlanym są częściowo absorbowane przez mechanizmy wsparcia publicznego, a nie w całości przez kieszeń przyszłego mieszkańca – wyjaśnia Bujwicki.
W efekcie, mimo szalejącej inflacji, KZN SIM Podlaskie kontynuuje swoją misję, dostarczając realną alternatywę dla osób, których nie stać na kredyt hipoteczny lub wynajem mieszkania po cenach rynkowych. W przyszłym roku planuje oddać do użytku nawet dwieście mieszkań.
(EB)

