Zakup mieszkania to dla wielu z nas największa inwestycja w życiu. Emocje, presja czasu i skomplikowane formalności mogą jednak uśpić naszą czujność, prowadząc do kosztownych błędów. Jak uniknąć pułapek i bezpiecznie sfinalizować transakcję? O tym rozmawiam z Markiem Szubzdą, doświadczonym ekspertem rynku nieruchomości, który przeprowadził przez ten proces setki klientów.
Decyzja zapadła – kupujemy. Zaczynamy przeglądać portale ogłoszeniowe, zakochujemy się w pięknych zdjęciach i wyobrażamy sobie przyszłość w wymarzonych czterech kątach. To właśnie w tym momencie, jak ostrzega Marek Szubzda, najłatwiej popełnić pierwszy błąd.
Najczęstszy błąd? Zaczynanie od końca, czyli od oglądania mieszkań, na które nas nie stać – mówi Szubzda.
Zanim w ogóle wpiszesz w wyszukiwarkę „mieszkanie na sprzedaż”, musisz zrobić dwie rzeczy: sprawdzić swoją zdolność kredytową i precyzyjnie określić budżet.
To absolutna podstawa – zaznacza Szubzda.
Dopiero z twardymi danymi w ręku możemy zacząć świadome poszukiwania. Wiedząc, na co nas stać, unikniemy rozczarowań i będziemy mogli skupić się na realnych ofertach.
A co potem? Zapraszamy do naszego materiału wideo, w którym ekspert wyjaśnia, na co musimy zwrócić uwagę, by ograniczyć ryzyka. Dotyczy to dokumentacji, podpisywanych umów czy oględzin mieszkania.
To nie zakup roweru, tylko życiowa decyzja. Ryzykujemy często swoim majątkiem – mówi.
(EB)





