Wyobraźcie sobie taką sytuację: wracacie z rodzinnych zakupów, torby pełne, a w głowie już plan na obiad. Nagle orientujecie się, że brakuje najważniejszego – portfela. Taki właśnie mały dramat przeżyła mieszkanka Łap, która w roztargnieniu zostawiła w sklepowym wózku portfel z dokumentami i… około 5 tysiącami złotych!
I wtedy na scenę wjeżdżają oni. Cali na biało? Nie, trójka nastolatków na hulajnogach. Młodzi obserwatorzy, widząc samotny portfel w wózku, postanowili nie czekać na oklaski. Szybka lustracja terenu, czy nikt nie patrzy, i łup w ich rękach. Odjechali w siną dal, czując się jak bohaterowie filmu akcji.
Zamiast inwestować, poszli na zakupy
Co zrobili z nagłym zastrzykiem gotówki? Oczywiście to, co najważniejsze – ruszyli na podbój sklepów. Nowe ciuchy, drogie perfumy. Przez chwilę poczuli się jak królowie życia. Niestety, ich „pięć minut” sławy trwało krócej niż zapach nowych perfum.
Finał w wielkim stylu
Kryminalni z Łap szybko namierzyli młodych elegantów. Dwóch z nich, 14- i 13-latka, policjanci odwiedzili w domach. A trzeci, 12-letni, wykazał się obywatelską postawą i sam przyszedł na komisariat.
Policji udało się odzyskać 1600 zł. Reszta pieniędzy została „zainwestowana” w modę i urodę. Portfel z dokumentami wyrzucili. Teraz sprawą młodych biznesmenów zajmie się sąd rodzinny.
Morał? Uważajcie na swoje portfele, bo nigdy nie wiecie, kiedy mogą stać się inspiracją dla czyjejś krótkiej kariery w świecie mody.
(EB)

