Ratownik medyczny z Bielska Podlaskiego, Tomek, w pożarze stracił dorobek życia i dach nad głową dla siebie i swojej babci. Aby pomóc mu stanąć na nogi, Fundacja Podlascy Aniołowie organizuje serię licytacji charytatywnych online. Najbliższa odbędzie się już w piątek, 13 marca. Dowiedz się, jak możesz wesprzeć bohatera, który na co dzień ratuje innych.
W lutową noc ratownik medyczny w pożarze domu stracił dorobek życia. Tomek, bo tak ma na imię, opiekuje się babcią. Jest też wolontariuszem Fundacji Podlascy Aniołowie. Organizacja uruchomiła akcję pomocową na jego rzecz i zaprasza na licytacje w sieci.
Znów prosimy was o wsparcie w zbiórce fantów – mówi Stefan Sochoń z Podlaskich Aniołów. – W trakcie pierwszej licytacji słodkości miały największe wzięcie, więc będziemy wdzięczni za każde podarowane ciastko. Ogromnym zainteresowaniem cieszą się także fanty związane z Jagiellonią. Pomóżmy Tomkowi stanąć na nogi po tragedii.
Tomek jest ratownikiem medycznym z powołania, będąc zawsze tam, gdzie ktoś walczy o zdrowie i życie. Na co dzień pełni dyżury w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, ratując życie w sytuacjach, w których liczą się sekundy. Gdy wybuchła wojna, pojechał pomagać na Ukrainę. Gdy wielka woda na południu zabierała ludziom dorobek życia, był wśród tych, którzy nieśli wsparcie powodzianom. Nigdy nie pytał, czy warto. Po prostu działał.
Żywioł szalał w nocy
W nocy z 18 na 19 lutego był na dyżurze. W domu została jego schorowana babcia. Dom, w którym mieszkali oboje, spłonął doszczętnie. Ogień zabrał wszystko. Dach nad głową, rzeczy codziennego użytku, dokumenty, cały dobytek.
Dziś to on potrzebuje naszej pomocy. Wierzę w moc ludzi z naszego otoczenia, którzy stają na wysokości zadania zawsze wtedy, gdy komuś wali się świat. Tomek nie prosił o tę pomoc. To my o nią prosimy – zaznacza Stefan.
Podlascy Aniołowie natychmiast po tragedii uruchomili akcję zbiórkową. Jej elementem są licytacje na profilu fundacji. Pierwsze się już odbyły, kolejne przed nami. Najbliższe zaplanowano na piątek 13 marca. Ruszą o 19. Cel zbiórki to 360 tysięcy złotych. Tyle potrzeba na odbudowę doszczętnie spalonego mieszkania Tomka i jego babci.
Klikając tu, możesz wpłacić pieniądze na pomoc Tomkowi
Potrzebne fanty
Przyczyny tej tragedii wciąż nie są znane. Pewne jest natomiast to, że dom nie spłonął od sadzy w kominie, co często ma miejsce w sezonie grzewczym. Budynek był ubezpieczony, ale nie wiadomo, kiedy zostaną wypłacone środki z polisy i w jakiej wysokości. A oni dachu nad głową potrzebują już.
Tomek przez całe życie był dla innych oparciem. Teraz my możemy być oparciem dla niego. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma znaczenie. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, udostępnij informacje o naszej dalej – zachęca prezes fundacji – Dobro wraca. Pokażmy, że pamiętamy o tych, którzy zawsze byli pierwsi do pomocy.
Każdy, kto chciałby podarować fanty na licytację, proszony jest o kontakt poprzez profil na Facebooku Podlascy Aniołowie.
(EB)

