Wicemarszałek województwa podlaskiego, Wiesława Burnos, w przedświąteczną sobotę odwiedziła podopiecznych Regionalnej Placówki Opiekuńczo-Terapeutycznej w Ignatkach. To nie była oficjalna wizyta, a kontynuacja wieloletniego, osobistego zaangażowania w życie placówki i przebywających w niej dzieci z niepełnosprawnościami.
Wiesława Burnos, jeszcze jako członek zarządu województwa, objęła nadzorem placówkę w Ignatkach. Jak sama podkreśla, tę misję z oddaniem kontynuuje do dziś, poświęcając podopiecznym szczególną uwagę. Dlatego w przedświąteczną sobotę odwiedziła podopiecznych placówki. Przebywa w niej 22 dzieci.
Poświęcam im szczególną uwagę. Często je odwiedzam, aby pobyć z nimi, zawieźć im słodycze, porozmawiać. Czasami zabieram ze sobą wnuki. Przychodząc tam, chcę zostawić cząstkę siebie, żeby te dzieci, nasi podopieczni, odczuły, jak bardzo są ważne. Bo każdy jest ważny. Nie tylko od święta. Robię to z potrzeby serca, czując, że właśnie tak powinno być – mówiła wicemarszałek Wiesława Burnos.
Podopieczni placówki to dzieci, które na co dzień zmagają się z poważnymi chorobami i niepełnosprawnościami. Wiele z nich nie mówi, nie chodzi i wymaga stałej opieki.
Część z nich jest leżąca, niektóre są bardzo mocno chore. Na co dzień nie doświadczają ciepła rodzinnego domu. Ośrodek ma wspaniałą, doświadczoną kadrę, która dwoi się i troi, by tym maluchom stworzyć namiastkę domu, ale one łakną każdego kontaktu, cieszą się okazanym im zainteresowaniem – dodała wicemarszałek.
Jak podkreśliła na zakończenie wizyty, regularne odwiedziny w Ignatkach to obietnica, której dotrzymuje od lat.
Kiedy po objęciu urzędu odwiedziłam je pierwszy raz, obiecałam sobie, że będę to robić zawsze wtedy, kiedy tylko czas mi na to pozwoli. I słowa dotrzymałam – zaznacza.
(EB)

