Siatkarze KS Necko Augustów byli o krok od sprawienia kolejnej niespodzianki na własnym parkiecie. W 25. kolejce PLS 1. Ligi ulegli jednak BBTS Bielsko-Biała 1:3 (25:18, 23:25, 23:25, 18:25). O wyniku zdecydowały końcówki setów i potężna zagrywka gości.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy. Necko zagrało jeden z najlepszych setów w tym sezonie – skutecznie w ataku, twardo w bloku i z energią w polu serwisowym. Seria punktów przy stanie 9:9 ustawiła pierwszą partię, którą augustowianie zamknęli pewnie 25:18.
Równie dobrze wyglądał początek drugiego seta. Zespół z Augustowa kontrolował wydarzenia na boisku i prowadził już 23:19. Wtedy jednak nastąpił zwrot. Na zagrywce pojawił się Kamil Dębski i kompletnie rozbił przyjęcie Necka. BBTS zdobył sześć punktów z rzędu i wyrównał stan meczu.
Trzecia odsłona była wyrównana niemal do samego końca. Necko jeszcze prowadziło 20:17, ale ponownie zabrakło chłodnej głowy w decydujących akcjach. Goście wykorzystali moment zawahania i wygrali 25:23. W czwartym secie BBTS poszedł za ciosem – dwie wyraźne serie punktowe pozwoliły mu odskoczyć i spokojnie dowieźć zwycięstwo.
Najwięcej punktów dla Necka zdobył Oleg Krikun – 20. Po stronie gości błyszczał Kamil Dębski, autor 21 punktów, w tym aż sześciu asów serwisowych. To on został wybrany MVP spotkania.
Dla zespołu z Augustowa porażka oznacza pozostanie na 14. miejscu w tabeli z dorobkiem 23 punktów. BBTS umocnił się na czwartej pozycji. Sytuacja Necka w walce o utrzymanie robi się coraz trudniejsza – teraz każdy zdobyty punkt może mieć kluczowe znaczenie.
Okazja do rehabilitacji już w czwartek, 5 marca. Na parkiet hali przy ul. Konopnickiej przyjedzie BKS Bydgoszcz. Początek meczu o godz. 20. Jesienią augustowianie wygrali na wyjeździe 3:1. Jeśli chcą realnie myśleć o pozostaniu w lidze, potrzebują zwycięstwa za pełną pulę.
(Opr. PW)

