Łamigłówki, warsztaty dla uczniów i popularnonaukowe wykłady – tak na Politechnice Białostockiej obchodzono Dzień Liczby Pi. Wydarzenie przygotowane przez Wydział Informatyki pokazało, że matematyka nie musi kojarzyć się wyłącznie ze szkolną tablicą i trudnymi zadaniami.
Do udziału zaproszono uczniów, studentów oraz wszystkich zainteresowanych nauką. Najwięcej emocji wzbudził tzw. πknik Matematyczny, podczas którego liczby i wzory zamieniły się w gry logiczne, zadania praktyczne i interaktywne zabawy.
Dla najmłodszych była to okazja, by przekonać się, że matematyka ma zastosowanie w codziennym życiu. Uczniowie przyznawali, że liczenie przydaje się nie tylko w szkole, ale również podczas zwykłych zakupów czy planowania wydatków.
Matematyka jest dla mnie po prostu częścią życia. Lubię ją bardziej niż inne przedmioty, bo wiem, że przyda mi się w przyszłości – przy rachunkach czy podatkach – przyznaje Maria Aleksiejuk ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Białymstoku.
Jej koleżanka Paula Dąbrowska zwraca uwagę, że umiejętność liczenia jest ważna także w wielu zawodach.
Nawet podczas zakupów matematyka się przydaje, żeby sprawdzić, czy wystarczy mi pieniędzy. Chcę zostać lekarzem, a tam liczenie też jest ważne – mówi.
W przygotowanie atrakcji włączyli się również studenci. Członkowie Studenckiego Koła Naukowego Math4You zaproponowali uczestnikom zagadki wymagające logicznego myślenia. Jedno z zadań polegało na znalezieniu sposobu wyjazdu samochodu z zablokowanego garażu.
Choć wyglądało jak zwykła łamigłówka, w rzeczywistości było przykładem problemu analizowanego przez matematyków.
Tu chodzi o uruchomienie myślenia matematycznego, strukturalnego. Szukamy najbardziej optymalnej ścieżki, analizujemy rozwiązania w przód i wstecz, budujemy drzewa możliwości. To trening abstrakcyjnego myślenia, który dla nas, matematyków, jest kluczowy w rozwiązywaniu skomplikowanych problemów inżynierskich – wyjaśnia Róża Jaroszewicz, studentka czwartego semestru ba kierunku matematyka stosowana na Wydziale Informatyki Politechniki Białostockiej.
Program wydarzenia uzupełniły wykłady popularnonaukowe prowadzone przez pracowników uczelni. Jednym z tematów była rola fraktali w opisywaniu zjawisk przyrodniczych.
Świat, który nas otacza jest o wiele bardziej skomplikowany niż proste figury geometryczne. Fraktale pozwalają nam opisać obiekty tak złożone jak chmury, błyskawice czy… kalafiory. One w zdumiewający sposób imitują rzeczywistość. Można powiedzieć, że matematycy, szukając odpowiedzi w równaniach, odkrywają to, co ukryte, czyli reguły rządzące naturą – tłumaczyła dr hab. Ewa Girejko, prof. Politechniki Białostockiej.
Święto jednej z najbardziej znanych stałych matematycznych przypada 14 marca. W zapisie amerykańskim data 3.14 odpowiada przybliżonej wartości liczby π.
Tego dnia przypadają również rocznice związane z wielkimi postaciami nauki – urodziny Alberta Einsteina oraz wybitnego polskiego matematyka Władysława Sierpińskiego.
W Białymstoku obchody zorganizowano dzień wcześniej, aby uczniowie i mieszkańcy regionu mogli wziąć udział w warsztatach oraz spotkaniach popularyzujących naukę.
W przygotowanie wydarzenia włączyły się m.in. Centrum Popularyzacji Matematyki „Signum”, studenckie koła naukowe Politechniki Białostockiej oraz lokalne oddziały Polskiego Towarzystwa Matematycznego i Polskiego Towarzystwa Informatycznego. Patronat strategiczny nad wydarzeniem objęło województwo podlaskie.
Dzień Liczby Pi w Białymstoku po raz kolejny pokazał, że matematyka potrafi zainteresować zarówno dzieci, jak i dorosłych – szczególnie wtedy, gdy opuszcza szkolne ławki i staje się praktycznym narzędziem do poznawania świata.
(PW)

