Dyskusje na ulicach Białegostoku pokazują, że nastroje polityczne wśród mieszkańców są dalekie od jednomyślności. Jedni z sentymentem wspominają rządy Prawa i Sprawiedliwości, inni kategorycznie wykluczają taki scenariusz. Jednak jak ten podział w opiniach ma się do realnego poparcia, wyrażonego przy urnach podczas ostatnich wyborów parlamentarnych? Nijak.
Sondaż uliczny, który przeprowadziliśmy na ulicach Białegostoku, tworzy obraz społeczeństwa podzielonego niemal po równo. Głosy tęsknoty za poprzednią władzą mieszają się z ulgą po zmianie i nadzieją na przyszłość. Ten obraz pluralistycznego społeczeństwa nie oddaje w pełni arytmetyki wyborczej, która w Białymstoku przy wyborach parlamentarnych była bardziej jednoznaczna.
Twarde dane mówią same za siebie
Zadaliśmy mieszkańcom Białegostoku pytanie, czy chcą powrotu do władzy poprzedników. Prosiliśmy również o uzasadnienie odpowiedzi. Były dość równo podzielone. Połowa jest zadowolona z obecnej władzy, kolejna połowa wolała, gdy rządziło Prawo i Sprawiedliwość.
Sięgnęliśmy więc do oficjalnych wyników wyborów do Sejmu z 15 października 2023 roku, opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą, by sprawdzić, jak te preferencje zmieniły się po dwóch latach od wyborów. Dane dla samego miasta Białystok przedstawiają klarowny obraz.
Koalicja Obywatelska była zdecydowanym liderem z wynikiem 39,63% głosów. Prawo i Sprawiedliwość co prawda osiągnęło drugie miejsce z poparciem na poziomie 28,21%. Ale Trzecia Droga była trzecią siłą w mieście, zdobywając 14,73% głosów. Nowa Lewica miała poparcie na poziomie 8,33%, a Konfederacja zdobyła 6,63% głosów Białostoczan.
Prawica ze stabilnym elektoratem
Prawo i Sprawiedliwość, mimo że ma w mieście bardzo silny i stabilny elektorat (prawie 3 na 10 głosujących), nie było w 2023 roku ugrupowaniem pierwszego wyboru dla większości Białostoczan.
A suma głosów oddanych na partie tworzące obecną koalicję rządzącą była wówczas w Białymstoku przytłaczająca. Łącznie ugrupowania te zdobyły 62,69% głosów, co pokazuje, że ponad sześciu na dziesięciu mieszkańców głosujących w wyborach opowiedziało się za zmianą władzy.
Choć dziś na ulicach słychać różne, często skrajne opinie, a zwolennicy powrotu PiS do władzy są grupą głośną i zauważalną, to w momencie decyzji przy urnie wyborczej Białystok pokazał wyraźnie proeuropejskie i liberalne oblicze. Podział opinii jest faktem, ale demokratyczna większość w mieście opowiedziała się za konkretnym kierunkiem politycznym, odsuwając Prawo i Sprawiedliwość od władzy.
(EB)
