Nielegalny punkt z automatami do gier działał w Łapach pod czujnym okiem osób obsługujących wejścia i selekcjonujących klientów. Interwencja funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej oraz policji zakończyła działalność lokalu, a sprawa ma poważne konsekwencje karne i finansowe. Zabezpieczono sprzęt oraz gotówkę, a młody mężczyzna usłyszał już zarzuty.
Z ustaleń służb wynikało, że w jednym z lokali na terenie miasta mogą być organizowane nielegalne gry hazardowe. Informacje te potwierdziła przeprowadzona kontrola. Funkcjonariusze wkroczyli na miejsce i ujawnili pięć automatów do gier, tzw. jednorękich bandytów, które działały bez wymaganych zezwoleń.
Na miejscu zabezpieczono również gotówkę w wysokości około 5 tys. zł oraz telefony komórkowe, które mogą stanowić dowód w sprawie. Jak ustalono, dostęp do lokalu nie był swobodny. Osoba nadzorująca działalność prowadziła selekcję klientów – wejście możliwe było dopiero po weryfikacji za pomocą monitoringu oraz elektrozamka zamontowanego w drzwiach.
Zarzuty usłyszał 22-letni mężczyzna obsługujący punkt. Śledczy uznali, że pomagał w organizowaniu nielegalnych gier hazardowych. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
To jednak nie jedyne konsekwencje. Przepisy przewidują również wysokie sankcje finansowe. W przypadku organizowania nielegalnych gier hazardowych kara administracyjna może wynieść nawet 100 tys. zł za każdy zabezpieczony automat. W praktyce oznacza to, że potencjalne kary mogą sięgać setek tysięcy złotych.
Sprawa jest rozwojowa, a służby nie wykluczają kolejnych działań w podobnych punktach na terenie regionu.
(PW)

