Setki zajęć, tysiące uczestników i konkretne pytania o przyszłość. Dzień Otwarty Politechniki Białostockiej przyciągnął młodzież nie tylko z regionu, ale z całej Polski.
Politechnika Białostocka na jeden dzień zamieniła się w przestrzeń intensywnego testowania przyszłości. Blisko trzy tysiące osób – głównie maturzystów – pojawiło się na uczelni, by sprawdzić, czy to właśnie tu chcą kontynuować edukację.
Nie była to jednak zwykła prezentacja kierunków. Zamiast wykładów „na sucho” uczestnicy dostali coś znacznie bardziej angażującego – warsztaty, eksperymenty i zajęcia prowadzone w realnych warunkach, w laboratoriach i pracowniach.
Podlasie i nie tylko. Młodzi przyjechali z całej Polski
Choć wydarzenie odbyło się w Białymstoku, jego zasięg wyraźnie wykraczał poza region. Do stolicy Podlasia przyjechali uczniowie z kilkudziesięciu szkół – nie tylko z województwa podlaskiego, ale też m.in. z Mazowsza, Warmii i Mazur, Lubelszczyzny czy Podkarpacia.
Nie brakowało też reprezentantów mniejszych miejscowości regionu – Hajnówki, Łomży czy Suwałk. Dla wielu z nich była to pierwsza okazja, by zobaczyć uczelnię techniczną „od środka”.
Studia bez teorii? Tu można było to sprawdzić
Największym zainteresowaniem cieszyły się zajęcia praktyczne. Uczestnicy mogli sprawdzić, jak wygląda praca w różnych branżach – od inżynierii biomedycznej, przez informatykę, po architekturę czy zarządzanie.
Na sześciu wydziałach przygotowano łącznie blisko 200 różnych aktywności. Do wyboru było kilkanaście ścieżek tematycznych – każdy mógł znaleźć coś dopasowanego do swoich zainteresowań.
Nie brakowało też tematów, które przyciągały uwagę już samymi tytułami – jak zajęcia o influencerach, które w rzeczywistości okazywały się analizą danych i mechanizmów sukcesu.
Decyzje, które trzeba podjąć już teraz
Dla wielu uczestników nie była to wycieczka, ale konkretny etap podejmowania decyzji. Maturzyści coraz częściej traktują takie wydarzenia jako realne narzędzie wyboru studiów. Pytania dotyczyły nie tylko kierunków, ale też przyszłości zawodowej – zarobków, możliwości rozwoju czy wyjazdów zagranicznych.
Uczelnia odpowiadała na to konkretem: 31 kierunków studiów, praktyczne zajęcia i możliwość zdobywania doświadczenia jeszcze w trakcie nauki.
Uczelnia pokazuje swoje zaplecze
Dużą rolę odegrało także Centrum Nowoczesnego Kształcenia, gdzie przygotowano strefę spotkań z ekspertami, wykłady i prezentacje kół naukowych. Była to okazja, by zobaczyć projekty studentów, porozmawiać o rynku pracy czy sprawdzić się w zadaniach logicznych i technicznych.
Nowością były krótkie, dynamiczne wykłady popularnonaukowe – trwające zaledwie kilkanaście minut, ale skupione na konkretnych zagadnieniach, od sztucznej inteligencji po elektromobilność.
Nie tylko nauka. Studencki klimat też miał znaczenie
Dzień otwarty to nie tylko zajęcia. Uczestnicy mogli zajrzeć do akademików, odwiedzić bibliotekę, halę sportową czy przestrzenie rekreacyjne.
Była też mniej formalna część – rozmowy ze studentami, wspólne aktywności i okazja, by zobaczyć, jak wygląda życie na uczelni poza salą wykładową.
Wybór, który dopiero przed nimi
Choć decyzje o przyszłości jeszcze przed nimi, wielu uczestników wyjechało z Białegostoku z konkretnymi wnioskami.
Dzień Otwarty pokazał jedno: wybór studiów to już nie tylko przeglądanie ofert w internecie. Coraz częściej to realne doświadczenie – sprawdzenie, dotknięcie i zobaczenie, jak może wyglądać przyszłość.
(PW)

