Wygląda na to, że pewnych dwóch braci z powiatu łomżyńskiego łączy nie tylko nazwisko, ale i wspólne, dość nielegalne hobby. Ich zamiłowanie do suszu roślinnego przykuło jednak uwagę kryminalnych, którzy postanowili przerwać tę rodzinną sielankę. Finał? Podwójne zatrzymanie i perspektywa nawet trzech lat za kratkami.
Wszystko zaczęło się, gdy łomżyńscy policjanci wpadli na trop 29-latka, który miał co nieco na sumieniu. Namierzyli go w idealnym momencie – akurat gdy schodził do swojej piwnicy.
Funkcjonariusze, ciekawi co skrywają podziemia, ruszyli za nim. Jak się okazało, przeczucie ich nie myliło. W piwnicznym schowku, zamiast przetworów na zimę, znaleźli blisko 40 gramów marihuany. Młodszy z braci od razu trafił w ręce policji.
Na tym jednak „rodzinne żniwa” się nie skończyły. Kilka godzin później kryminalni złożyli wizytę w gminie Piątnica, gdzie namierzyli 34-latka. Szybkie sprawdzenie w systemie i bingo.
Okazało się, że to starszy brat zatrzymanego wcześniej miłośnika piwnicznych skarbów. On również miał słabość do zielarstwa – w jego pomieszczeniach gospodarczych funkcjonariusze zabezpieczyli kolejne 20 gramów suszu.
Tym sposobem obaj panowie, zamiast cieszyć się swoimi zbiorami, usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków. Teraz rodzinne spotkania mogą na jakiś czas przenieść się na salę sądową, a za wspólną pasję grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.
(EB)

