Nie hotel, nie SPA, a serce jednego z najdzikszych miejsc w Polsce – właśnie taką nagrodę wylicytowali uczestnicy aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Weekend w stacji terenowej Uniwersytetu w Białymstoku w Biebrzańskim Parku Narodowym przyciągnął pasjonatów przyrody z Łodzi, którzy za możliwość poznania Biebrzy z naukowcami zapłacili ponad 5 tysięcy złotych.
To nie była zwykła aukcja ani standardowy wyjazd. W ramach 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Wydział Biologii Uniwersytetu w Białymstoku ponownie wystawił propozycję, która łączy naukę, naturę i pomaganie. Weekendowy pobyt w Stacji Naukowo-Dydaktycznej w Gugnach – miejscu na co dzień niedostępnym dla turystów – okazał się jedną z bardziej wyjątkowych ofert tegorocznej zbiórki.
Zainteresowanie było na tyle duże, że ostateczna kwota licytacji osiągnęła 5 233,33 zł. Zwycięzcami zostali pani Jolanta i pan Filip z Łodzi, którzy – jak sami przyznają – od dawna chcieli odwiedzić Biebrzański Park Narodowy, ale dotąd brakowało okazji, by zrobić to w pełni.
Decyzja o udziale w licytacji nie była przypadkowa. Jak relacjonuje pan Filip, spośród wielu propozycji to właśnie ta wyróżniła się możliwością poznania przyrody w towarzystwie ekspertów, a także spotkania z Adamem Zbyrytem, biologiem i popularyzatorem nauki, znanym z książek i działalności medialnej.
Weekend w Gugnach odbył się pod koniec marca i miał charakter znacznie bardziej doświadczenia niż zwykłego pobytu. Goście nie tylko nocowali w stacji terenowej, ale przede wszystkim wyruszyli w teren z naukowcami, którzy na co dzień badają biebrzańskie ekosystemy. W wyprawie uczestniczyli m.in. dziekan Wydziału Biologii UwB prof. Andrzej Bajguz oraz dr Agata Kostro-Ambroziak, inicjatorka aukcji.
To właśnie bezpośredni kontakt z przyrodą okazał się największym przeżyciem dla uczestników. Zamiast pośpiechu – cisza i przestrzeń, zamiast atrakcji turystycznych – uważne obserwowanie tego, co zwykle umyka. Jak podkreślali goście, dopiero obecność doświadczonego przyrodnika pozwala dostrzec detale, które dla większości osób pozostają niewidoczne.
Wrażenie robiła nie tylko sama przyroda, ale też atmosfera miejsca. Biebrzański Park Narodowy, znany z rozległych bagien i bogactwa ptactwa, pokazał się od swojej najbardziej autentycznej strony – z porannym „ptasim rejwachem”, spokojem i poczuciem odcięcia od codziennego zgiełku.
Pobyt obejmował także nocleg oraz kolację w klimatycznym Dworze Dobarz, a także pamiątkę w postaci książki „Sensacyjne życie ptaków” z autografem.
To już druga edycja tej inicjatywy w ramach WOŚP i – jak podkreślają organizatorzy – zainteresowanie rośnie. Dla naukowców to nie tylko forma wsparcia zbiórki, ale też okazja do spotkania ludzi, którzy naprawdę chcą zrozumieć przyrodę i spędzić czas w sposób świadomy.
Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbywał się pod hasłem wsparcia diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci.
(PW)

