W województwie podlaskim przybywa osób, które z powodu problemów zdrowotnych tracą możliwość wykonywania pracy. Najnowsze dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pokazują, że zjawisko to wyraźnie nasila się wraz z wiekiem, a największą grupę nowych świadczeniobiorców stanowią osoby po pięćdziesiątce.
W 2025 roku w całym kraju przyznano ponad 40 tysięcy rent z tytułu niezdolności do pracy. Najczęściej były to świadczenia związane z częściową utratą zdolności do pracy, które odpowiadały za zdecydowaną większość decyzji. Znacznie rzadziej przyznawano renty z tytułu całkowitej niezdolności, a najmniej przypadków dotyczyło osób wymagających jednocześnie stałej opieki.
W regionie podlaskim liczba nowych świadczeniobiorców przekroczyła tysiąc. To pokazuje, że problem nie jest marginalny i coraz częściej dotyczy mieszkańców regionu, zwłaszcza w starszych grupach wiekowych.
Wyraźnie widać także różnice między kobietami a mężczyznami. Wśród nowych rencistów dominują mężczyźni, którzy stanowią blisko dwie trzecie wszystkich osób otrzymujących świadczenie. Kobiety pojawiają się w statystykach znacznie rzadziej. Różnice widoczne są również w wieku – przeciętny mężczyzna uzyskujący rentę ma ponad 54 lata, podczas gdy w przypadku kobiet jest to niespełna 50 lat. Średni wiek wszystkich nowych świadczeniobiorców wynosi około 52,5 roku.
Dane jasno pokazują, że ryzyko utraty zdolności do pracy rośnie wraz z wiekiem. Wśród osób młodych przypadki przyznania renty są sporadyczne, jednak z każdą kolejną dekadą życia ich liczba systematycznie rośnie. Największe natężenie nowych świadczeń przypada na osoby w wieku od 56 do 58 lat, czyli okres, w którym problemy zdrowotne najczęściej zaczynają wpływać na aktywność zawodową.
Jednocześnie statystyki wskazują na wyraźny spadek liczby przyznawanych rent wśród osób zbliżających się do wieku emerytalnego. Wynika to z obowiązujących przepisów – świadczenie nie przysługuje tym, którzy mają już prawo do emerytury lub spełniają warunki do jej uzyskania. W praktyce oznacza to, że część osób zamiast renty przechodzi bezpośrednio do systemu emerytalnego.
Coraz większe znaczenie zyskują działania zapobiegające utracie zdolności do pracy. Jednym z nich jest rehabilitacja finansowana przez ZUS, z której mogą korzystać osoby zagrożone wykluczeniem z rynku pracy. Program obejmuje kilkutygodniowe turnusy, podczas których uczestnicy mają dostęp do fizjoterapii, ćwiczeń, wsparcia psychologicznego oraz edukacji zdrowotnej. Instytucja pokrywa także koszty pobytu i dojazdu.
Równolegle prowadzone są działania skierowane do pracodawców. Mogą oni ubiegać się o wysokie dofinansowanie na poprawę bezpieczeństwa pracy i ograniczenie ryzyka wypadków lub chorób zawodowych. Wsparcie na jeden projekt może sięgać nawet 350 tysięcy złotych, a na cały program przeznaczono 150 milionów złotych.
Opublikowane dane pokazują, że problem utraty zdolności do pracy będzie w kolejnych latach narastał. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa rośnie liczba osób zagrożonych wykluczeniem zawodowym, co stanowi wyzwanie zarówno dla systemu ubezpieczeń, jak i dla rynku pracy oraz ochrony zdrowia.
(PW)

