Białystok kolejny nabór do miejskich żłobków rozpocznie w tym roku z istotną zmianą, która może zainteresować znacznie szersze grono rodziców. Z oferty placówek mogą korzystać nie tylko mieszkańcy miasta – zniesiono wymóg zamieszkania, pracy czy rozliczania podatku w Białymstoku. To oznacza, że drzwi do żłobków otwierają się także dla rodzin z okolicznych miejscowości, które dotąd często nie miały takiej możliwości.
Miasto dysponuje obecnie dziewięcioma żłobkami, oferującymi łącznie ponad 1,2 tysiąca miejsc dla dzieci do trzeciego roku życia. Wśród nich funkcjonują także placówki o bardziej wyspecjalizowanym profilu – jedna z nich zapewnia opiekę integracyjną z udziałem fizjoterapeuty i logopedy, inna dostosowuje wyżywienie do indywidualnych potrzeb dietetycznych najmłodszych. Jednocześnie trwa rozbudowa infrastruktury – powstają kolejne dwa żłobki, które w przyszłości znacząco zwiększą liczbę dostępnych miejsc.
Zanim jednak ruszy właściwa rekrutacja, rodzice będą mogli zobaczyć placówki od środka. W dniach od 22 do 24 kwietnia zaplanowano dni otwarte, podczas których będzie okazja, by poznać warunki, kadrę oraz codzienne funkcjonowanie żłobków. To moment szczególnie ważny dla opiekunów, którzy chcą świadomie wybrać miejsce opieki dla swoich dzieci.
Sam nabór rozpocznie się na początku maja i – jak co roku – zostanie podzielony na etapy. Najpierw przyjmowane będą dzieci wskazane jako pierwszy wybór, następnie kolejne preferencje, a pod koniec miesiąca opublikowane zostaną listy przyjętych. Cały proces odbywa się wyłącznie w formie elektronicznej, co ma usprawnić procedurę i ograniczyć formalności.
Miasto podkreśla, że równolegle z rozwojem sieci placówek dba o standard opieki. W żłobkach pracuje wykwalifikowana kadra, dzieci mają zapewnioną opiekę medyczną, a także dostęp do zajęć wspierających rozwój. Istotnym elementem jest również zaplecze – nowoczesne place zabaw oraz zaplecze żywieniowe, które zapewnia świeże posiłki dostosowane do potrzeb najmłodszych.
Zmiana zasad rekrutacji może okazać się przełomowa dla wielu rodzin z regionu. Białostockie żłobki, dotąd kojarzone głównie z miejską ofertą, stają się rozwiązaniem bardziej otwartym i dostępnym. W praktyce oznacza to większą konkurencję o miejsca, ale też szansę dla tych, którzy wcześniej byli poza systemem.
(PW)

